Ostatnie wpisy
|
wtorek, 03 kwietnia 2007
W ramach ocieplenia klimatu 2 filmiki podróżniczo-przygodowe Filipa
Z Australii I z Nowej Zelandii Indzoj:) Filip
piątek, 30 marca 2007
Nowe przygody Emigrobota z Londynu
Tym razem postanowiliśmy rozwikłąć arcytrudną zagadkę: "Skąd pochodzi ten pokraczny blaszak:)
Filip
piątek, 09 marca 2007
Noc w Warszawie... czyli teleport i selektor!
No i się stało - ekipa "Nocy" nawiedza stolicę. Połowa składu mieszka tu i pracuje, druga połowa rozbija się po świecie... ale nadejszła wiekopomna chwila i, zjednoczeni we wspólnym wysiłku, realizujemy hasło: Cała ekipa rozkręca swoją stolicę! .... czyli włóczymy się po stołecznych klubach i klubikach. Jak na razie z lekka przeraża mnie możliwość przemieszczania się warszawskimi tramwajami oraz pieszo w strugach deszczu pomiędzy klubami, które rozrzucone są na przestrzeni 400 kilometrów kwadratowych. Dlaczegóż? Jak powszechnie wiadomo, porządny klubowy lansiarz przemieszcza się za pomocą teleportu, który dostarcza go pod drzwi klubu bezpośrednio spod szafy z najmodniejszymi ciuchami, pod którymi to drzwiami czujne oko SELEKTORA ocenia jego poziom umysłowy oraz błyskotliwość, wnioskując na podstawie kroju kołnierza oraz długości baczków i grzywki. Jakiekolwiek oznaki kalające nieskazitelność, np. krople błota drogowego na szybkach okularów powodują odesłanie klubowicza do domu... Dlatego należy użyć Magicznej Formuły: O, mista Selekta, pliz let mi in, ajm so trendi & dżezzi, aj liw in Muranów and hew biliet mjesięczny! Oh, ajm so kul end lajk elektroklasz and nojz and brejkbit soł macz, soł macz.... Pliz, let mi in... Ajm not pór! Aj hew Viza Elektron in maj łolet! Hej! Si hijer! Heeeej! Rozwiązaniem problemu jest zakup lub samodzielne wykonanie gumowej maski jednej z polisz celebrities: np. Anny Muchy tudzież Piotra Rubika. Gumowa maska, będąca wiernym odwzorowaniem twarzy ww. osób, ściśle przylegająca do twarzy, pozwoli nam na przejście KAŻDEGO SELEKCJONERA w Warszawie. Może od razu dostaniemy też bezpłatne orzeszki ziemne, lub małą mineralną gazowaną? Wietrzę w stolicy niezły rynek zbytu na takie maski... kto wie, może otworze małą manufakturkę? Na poniższym obrazku widzicie mnie w gumowej masce Krystyny Loski, teleportującego się do klubu Piekarnia. W fotelach, wygodnie rozparci, Filip i Ziółek. Kowik wymienia spalony kondensator w teleporcie... Co stanie się z Perełem? Dokąd wiedzie druga kabina teleportu? Dowiecie się tego już dziś wieczorem! ![]() Wasz Pan Pereł
czwartek, 08 marca 2007
czwartek, 01 marca 2007
wtorek, 27 lutego 2007
Emigrobot - krecenie beczki w Londynie
Filip i jego Trojmiejska ekipa czyli w Londynie rozkrecaja premiere Emigrobota. Zapraszam na strone emigrobot.pl Filip
piątek, 23 lutego 2007
piątek, 16 lutego 2007
Liczb kilka wrobla cwirka czyli krotki kurs statystyki
Ilosc odslon na Google Video od Lutego 2006 Noc w Trojmiescie 1 - 90,139 Noc w Trojmiescie 2 - 10,018 Noc w Trojmiescie 3 - 9,552 Noc w Trojmiescie 4 - 111,889 Ilosc odslon na YouTube od Marca 2006 Noc w Trojmiescie 1 - 6,012 Noc w Trojmiescie 2 - 850 Noc w Trojmiescie 3 - 89 Noc w Trojmiescie 4 - 3,353 Ilosc pobran ze strony od Stycznia 2006 Noc w Trojmiescie 1 - 287 Noc w Trojmiescie 2 - 260 Noc w Trojmiescie 3 - 86 Noc w Trojmiescie 4 - 157 Laczna ilosc wyswietlen filmu wylaczajac ok 3-letni okres w ktorym statystyki pobran nie byly zliczane (youtube+google+download) Noc w Trojmiescie 1 - 96,438 Noc w Trojmiescie 2 - 11,128 Noc w Trojmiescie 3 - 9,727 Noc w Trojmiescie 4 - 115,399 ------------------------------ Lacznie 232,692 odslon naszych filmow z cyklu Noc w Trojmiescie w ciagu roku zaczynajac od Lutego 2006
poniedziałek, 12 lutego 2007
Fotoblog z Trójmiasta
Zapraszam na fotobloga jedynego pozostałego już w Trójmieście członka ekipy. Projekt "Noc w Trójmieście" prawdopodobnie zmienia swoją formułe i przenosi sie do Warszawy (jak wspomniał mój przedmówca). Dlatego postanowilem uruchomić tą strone, abyście mieli świeże wieści z naszej nadmorskiej metropoli. Zapraszam więc do odwiedzin i komentowania wpisów :-) Kowik
sobota, 10 lutego 2007
Ło mój boże, bożeżku.... ależ to czasu minęło...
Ruszyło mnie sumienie i postanowiłem napisać coś na naszym cokolwiek zapuszczonym blogu. Newsy z życia ekipy: nie uwierzycie, ale zanosi się na to że następne części "Nocy" będą "Nocą w Warszawie"... po prostu połowa składu (a mówiąc o 1 części - 3/4) przeniosła się do betonu stolicy a.k.a. grodu nad Wisłą a.k.a. Warszawy. Tak tak, panowie Hokej, Pereł i Ziółek są trójmiejskimi przeszczepami w Wawce! Pamiętacię tę bajeczkę o Warsie i Sawie? Do dzisiaj zostało z niej to, że w Warsie jest piwo po 7 zł za puszkę a taksówkarz z korporacji Sawa próbował mnie orżnąć na 10 PLN. Właśnie minął mi pierwszy miesiąc pobytu tu - jak na razie jest fajnie głównie z powodu pracy, a niefajnie z powodu pogody i ogólnej nieznajomości grodu. To drugie jednak stopniowo pokonuję - wiem już nawet, gdzie w Warszawie można kupić kiszone ogórki. Jak na przybysza z prowincji to zdecydowanie dużo, nie uważacie? Poniżej załączam poglądową ilustrację centrum stolicy. Piękny skyline z wieżowcami w tle jest doskonale uzupełniany poprzez harmonijną linię zabudowy, widoczną na dole ekranu, po lewej stronie. Podziwiajcie ten majstersztyk urbanistyki, maluczcy! PS: Niebieskie, szklane cyce widoczne w w środku foty to tzw. Złote Tarasy, czyli shopping mall zamknięty pod szklanymi cycami. Konsekwentnie promuję tę nazwę, licząc że wejdzie do słownika lokalnego slangu. Pożyjemy - zobaczymy. Następne raporty ze Stolnicy Polski - już wkrótce!
środa, 04 października 2006
Przygody wujka Sama - Ucieczka
Kim jest wujek Sam i osochosi? W sumie to sami nie wiemy, podobala nam sie nazwa i udzilimy nam sie kubanskie klimaty z Copacabany w Sopocie. Wraz z Kowikiem (to ja Filip:) postanowilismy jakos spozytkowac leniwy czas oraz slychek wakacji i nakrecic przygody kubanskiego emigranta w sopocie Wujka Sama. Sami ocencie. Tutaj znajdziecie adresik stronki o wujku:)
Milego ogladania.
wtorek, 03 października 2006
Pierwsza publikacja
I prosze ekipa doczekala sie 1wszej publikacji. Biografia chlopcow plus znakomite teksty autorstwa Perela. Zapriaszam do czytania. http://www.pinezka.pl/content/view/2219/223/ Filip
poniedziałek, 18 września 2006
Polskie newsy, czyli Wąsacze kontratakują...
Jak wszyscy wiemy, Polska jest krajem wąsaczy oraz afer (nie mylić z fryzurą afro). Kiedy włączam TV, widzę najczęściej jakiegoś wąsacza z czerwoną gębką który próbuje mi wmówić że czarne jest czarne lub na odwrót, albo oglądam wieść że właśnie odkryto aferę przy nakładaniu akcyzy na kaszankę. Poniższy news jest ucieleśnieniem Polish Dream i doskonale wpisuje się w ogólny klimat naszego kraju - otóż dowiedziałem się, że Wąsacz jest zamieszany w aferę! Wąsacz aferzysta - perfekcyjne połączenie tego, co najlepsze w moim kraju. Jestem usatysfakcjonowany z obrotu wydarzeń i czekam na jeszcze! Czekam na wieść o tym, że wspólnik Wąsacza, niejaki Brodacz ucieka przed wymiarem sprawiedliwości i ukrywa się gdzieś na Rzeszowszczyźnie... Pan Pereł
poniedziałek, 28 sierpnia 2006
Boysi czy Colonia, pytanie kto od kogo?
Dzieki naszemu wiernemu fanowi Nocy w 3m i zarazem fanowi muzyki chodnikowej - Bartkowi z Gdanska, przesylam niusa z Londynu "Ktos tu kogos podrobil, tylko kto kogo?" Odsylam szperaczy i poszukiwaczy prawdy do netu, a tymczasem tytulem wstepu opowiem krotka historie Kokosza, chlopaka z Kulbud, mojego kolege z klasy o burszynowym kolorze wlosow i rozowym nosie, z ktorego nie sposob bylo nie toczyc beki. Niektorzy tak maja ze sami sie prosza, a ze dzieci sa okrutne... Byly to czasy 1992-94, czyli czasy zamilowania do koszykowki NBA, do Michaela Jordana i jego przeciwnika pokrzywdzonego przez bujne zycie seksualne Magica Johnsona. Bylo to rowniez czasy totalnego zapomnienia pilki noznej w wykonaniu Nowaka, Rudego, Ziobra czy innych gwiazdorow z wystylizowanymi firankami na plecach. Tak szalone grungowe lata 90 w ktorych znajomosc angielskiego na poziomie troszke wiekszym niz Aleksander dawala przepustke do wielkich pieniedzy w stolicy W owych czasach licealnych pewnego razu przyszedl do szkoly nasz kolega Kokosz w nowej szarej modnej bluzie z napisem Chicago Buuls. Nie zdarzyl zrobic kilku krokow od szatni smierdzacej skislymi chinskimi trampkami a chlopcy z Gdanska (Winiol, Lucek, Waldek, Arnold i oczywiscie Ja) nie zostawili na Kokoszu suchej nitki. To nie byl jego najlepszy dzien wydaje mi sie, to byl rowniez ostatni performance Kokosza w tej bawelnianej bluzie. Chcial chlop zaistniec, wzbudzic respect ale nie wyszlo. Ciekaw jestem czy tak samo Colonia chciala zaistniec kosztem Boysow czy Miami Vice, ups, vice versa znaczy sie (zagalapowalem sie). Ciekaw jestem jak na tym wyszedl Zaiks jesli wogole. Aby zrozumiec o czym mowie proponuje przesluchaj nastepujacy kawalek...
wtorek, 22 sierpnia 2006
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||